Drugie życie
Ile CO₂e nie powstanie, gdy ktoś kupi Twoją rzecz zamiast nowej — szacunek z publicznych rejestrów, ze źródłem przy każdej liczbie. Poziomy jak trasy, odznaki o rzeczach, karta do pochwalenia się. Jak liczymy ›
Aplikacja na Androida · polski produkt
Schodzisz do piwnicy, pykasz rzeczy aparatem jedna po drugiej. Reszta dzieje się sama: rozpoznanie ze zdjęcia, tytuł, opis pod każdy portal i wycena z realnych ofert. Ty tylko zatwierdzasz i wklejasz.
Aplikacja jest w testach zamkniętych. Nie ma jej jeszcze w Google Play — piszemy, kiedy będzie.
Trzy kroki
Sprzedawanie rzeczy z domu odkłada się latami, bo najgorszy jest początek: opisz, wyceń, wystaw. PYKIO odwraca kolejność — najpierw same zdjęcia, opisy powstają potem i bez Ciebie.
KROK 1
Aparat seryjny: kilka ujęć, „następna rzecz", dalej. Bez pisania. Możesz od razu dorzucić markę i wymiary albo zeskanować kod kreskowy — trafią do opisu.
KROK 2
AI rozpoznaje rzecz ze zdjęcia, wycina tło, pisze tytuł i opis dopasowany do każdego portalu, a cenę proponuje z realnych ofert podobnych przedmiotów. Wszystko zostaje do poprawki.
KROK 3
Zdjęcia lądują w albumie galerii, treść w schowku — wklejasz na portalu w dwóch tapnięciach. Potem widzisz, co gdzie wisi i od ilu dni, a rzecz bez zainteresowania sama podpowiada obniżkę.
Rzecz wystawiona
Rzecz przygotowywana i rzecz już wisząca to dwie różne sprawy, więc wyglądają inaczej. W wystawionej nie ma co poprawiać opisu — jest pytanie „dlaczego to nie schodzi" i jeden konkretny ruch w odpowiedzi.
Liczy odwiedziny, ulubione i dni od wystawienia, a potem stawia diagnozę: mało wejść to zły tytuł albo zła kategoria, dużo wejść bez wiadomości to prawie zawsze cena. Sugerowaną kwotę zatwierdzasz jednym tapnięciem.
Ten sam przedmiot, gotowy tekst ze zdjęciami do wklejenia na Marketplace, do grupy osiedlowej na Facebooku, na WhatsApp albo Instagram. Wybierasz tylko, gdzie.
Drugie życie rzeczy
Gdy sprzedajesz używaną rzecz, ktoś nie kupuje nowej. PYKIO szacuje, ile kilogramów CO₂e dzięki temu nie powstanie — i przy każdej liczbie pokazuje, skąd ją wzięło. Bez ogólników: rejestr publiczny, jeden wzór, wersja metodyki. Sprzedaż zamiast wyrzucenia to pierwszy stopień hierarchii postępowania z odpadami (ustawa o odpadach, art. 17).



Metodyka v1.0 · szacunki, zawsze ze źródłem · pykio.pl/slad — pełny opis, wzór, wersje
Czego nie liczymy: efektu odbicia, pojazdów, rzeczy zużywalnych. Drogie nie znaczy „cięższe dla planety” — liczy się materiał i produkcja, nie cena.
Tak to wygląda
Widoki z wersji 0.49.3 na danych przykładowych — te same ekrany, które zobaczysz po instalacji.






Co jeszcze potrafi
Ile CO₂e nie powstanie, gdy ktoś kupi Twoją rzecz zamiast nowej — szacunek z publicznych rejestrów, ze źródłem przy każdej liczbie. Poziomy jak trasy, odznaki o rzeczach, karta do pochwalenia się. Jak liczymy ›
Domowy magazyn: budynek → pomieszczenie → miejsce. Wyszukiwarka „gdzie jest…", PIN na miejsca prywatne, raport PDF. Lokalizacja rzeczy nigdy nie trafia do ogłoszenia.
Wisi dwa tygodnie i nikt nie pisze? Aplikacja mówi, co z tym zrobić — obniżyć, odświeżyć czy poprawić opis — na podstawie liczby odwiedzin i dni od wystawienia.
Licznik transakcji i przychodu względem progu DAC7 (30 transakcji albo 2000 EUR rocznie), wykres dwunastu miesięcy i eksport CSV. Ostrzeżenie przychodzi, zanim przekroczysz próg.
Wklej podejrzaną wiadomość od „kupującego" — aplikacja rozpoznaje znane wzorce wyłudzeń i mówi wprost, co zrobić. Zawsze bezpłatne.
Sprzedane rzeczy z listą do nadania, checklistą pakowania i numerami śledzenia. Bez przepisywania adresów z portalu na portal.
Jeden plik z bazą, zdjęciami, magazynem i ustawieniami. Wysyłasz go sobie na Dysk, na nowym telefonie wczytujesz — wraca wszystko.
Prywatność
PYKIO nie ma serwera, na którym trzymalibyśmy Twoje dane — bo nie ma go wcale.
Zdjęcia, opisy, ceny i magazyn żyją w pamięci telefonu, w bazie SQLite. Aplikacja nie loguje Cię nigdzie i nie wysyła danych do nas. Kopię zapasową robisz na swój Dysk albo maila — my jej nie widzimy.
Do generowania opisów używasz swojego klucza (Groq, Gemini, OpenAI, Anthropic — do wyboru). Klucz siedzi w bezpiecznym magazynie systemu Android i nie opuszcza telefonu. Zdjęcie idzie do dostawcy AI wyłącznie wtedy, gdy sam naciśniesz przycisk.
Portale
Mówimy wprost, co jest gotowe, a co dopiero planujemy — także wtedy, gdy odpowiedź jest niewygodna.
Album zdjęć w galerii i gotowa treść w schowku, dopasowana do limitów OLX. Wklejasz w formularzu.
To samo: album i treść pod limity Vinted. Wystawiasz ręcznie — Vinted nie udostępnia integracji osobom prywatnym.
Album i treść, plus gotowa grafika z ceną do wrzucenia na grupy sprzedażowe.
Przez oficjalne API OLX, po zgodzie użytkownika na dostęp do jego konta. Bez botów i bez scrapingu — wyłącznie udokumentowaną drogą.
Testy zamknięte
Wpuszczamy kolejne osoby partiami. Zostaw adres, a odezwiemy się z linkiem do wersji testowej i krótką instrukcją. Bez newslettera i bez przypominania się co tydzień — jeden e-mail, kiedy będzie czego spróbować.
Kontakt
Pytanie o aplikację, uwaga po testach, propozycja współpracy albo sprawa formalna — wszystko trafia w to samo miejsce i czytamy to sami.